poniedziałek, 7 lipca 2014

Wszystko jest możliwe





     Ostatnio przeczytałam świetną książkę. Żadna już dawno mnie tak nie zmotywowała do działania, mimo, że czytam ich mnóstwo, wciąż wierząc, o zgrozo, w ich magiczne zdolności. Oto ja, osoba z natury bardzo leniwa, przeczytałam, zamknęłam, odłożyłam, rozejrzałam się na lewo, na prawo i znów na lewo. Olśnienie! Tak! Czas na zmiany!
A to wszystko przez nią. Książkę. Między stroną 129 a 156 podniosłam swoje cztery litery z kanapy (okazało się to ,o dziwo bardzo istotne) ,założyłam bloga, nauczyłam się gotować, wygrałam milion w totolotka, zwiedziłam cały świat, nauczyłam się płynnie kilku języków, założyłam firmę, kupiłam wyspę, wybudowałam wielki dom z zupełnie niepotrzebnymi 5 łazienkami i 7 sypialniami. Hej, przecież wszystko jest możliwe!