piątek, 11 lipca 2014

Czemu się spieszysz?



     
   LENISTWO. Zdecydowanie moja dziedzina, by nie rzec, sportowa. Mogę spokojnie stwierdzić, że większość swojego cennego czasu i energii poświęcam.. w sumie na nic, bo czymże innym jest lenistwo jak słodkim nicnierobieniem?
Na przemian siedzę, leżę, leżę, siedzę. Właśnie między pozycją leżącą a siedzącą udało mi się poddać mój umysł wysiłkowi i przeczytać artykuł z sierpniowego ELLE. O czym? Ano o lenistwie w rzeczy samej. 
     

     Sam tytuł - ‘Pochwała lenistwa’- mówił wszystko. Co jak co, ale ja lenistwo chwalę, celebruję jak nikt! Regularnie. Ba, codziennie. Ile razy w swoim życiu słyszałam czego to ja bym nie zrobiła gdybym nie była tak leniwa, na Boga, przecież jestem taka zdolna, mądra no i, oh, niestety, znowu to powtórzę, leniwa. A teraz, uwaga, to wszystko może odejść do lamusa ( przepraszam mamo, tato), bo lenistwo ma na nas pozytywny wpływ. A tak, ma! Konkretnie na naszą kreatywność. Tutaj muszę odwołać się do jednej z niedawno czytanych przeze mnie książek. Od razu nasunęła mi się na myśl w trakcie czytania artykułu. Chodzi o książkę Osho pod tytułem ‘Kreatywność’. Zacznijmy od tego - kto z nas nie chce być kreatywny? Ja, chcąc ,oczywiście, nabyć tę tajemną wiedzę, udałam się do księgarni i kupiłam. Kupiłam i przeczytałam. Ah, ta naiwność. Z przykrością muszę stwierdzić, że nie jestem bardziej kreatywna ani oświecona po tej lekturze, którą, szczerze,  z trudem dociągnęłam do końca. Ale, rzeczywiście, znajdziemy tam stwierdzenie wypływające również z artykułu (bazującego, co ciekawe, na jeszcze innej książce mającej związek z lenistwem, a co za tym idzie kreatywnością, bla, bla, bla i tak dalej). Dowiadujemy się, że na kreatywność pozytywnie wpływa bezczynność co się równa zrobieniu miejsca dla Boga w naszym wnętrzu. Bo tylko Bóg tworzy wszystko, co najpiękniejsze. Nie mam zamiaru wnikać w słuszność tej tezy, bo nie o to mi chodzi, nie w tym tkwi moja myśl przewodnia. 


     Zbliżamy się do brzegu. W czym więc tkwi? W poczuciu winy. Zupełnie niepotrzebnym. Bezsensownym. Każdemu z nas należy się odpoczynek po ciężkiej pracy, okej, nawet tej mniej ciężkiej. Wydaje mi się to oczywiste! Tobie też powinno. Chwila wytchnienia należy się mnie, Tobie, sąsiadowi z góry, pani z warzywniaka. Wszystkim. Nie czuj się winny, ponieważ masz pewnie multum innych problemów. A to jest właśnie ten moment, w którym o nich zapominasz. Po to się relaksujesz. Niby takie proste, a takie jednak takie trudne. Więc nie goń, nie biegnij, usiądź obok mnie i odetchnij. Fajnie, nie?