sobota, 9 sierpnia 2014
Seks i wstyd
Poszłam do kiosku po gazetę. Nie ma w tym nic dziwnego, dużo ludzi kupuje gazety, nawet je czyta. W danej, bardzo małej miejscowości z kioskiem znalazłam się przypadkiem, przejazdem. Kiosk to może nawet za duże słowo. Zwykła biała budka z mężczyzną/właścicielem/ sprzedawcą/doradcą w środku. Typowy facet, który na wszystkim się zna i wszystko wie najlepiej.
czwartek, 7 sierpnia 2014
Pobiegamy? Jak zacząć biegać
Z natury jestem ogniwem dość leniwym. Nie znaczy to, że jestem przeciwna jakiemukolwiek wysiłkowi fizycznemu, po prostu nie rozumiem idei gier zespołowych. Marna to wymówka, bo nie tylko sporty zespołowe są obecne na tym świecie. Dobra, najzwyczajniej w świecie mi się nie chce.
środa, 6 sierpnia 2014
ZIAJA - liście manuka. Czas na zmiany?
Do całkiem niedawno otwartego w moim mieście sklepu firmowego Ziaji poszłam sobie tak o, po prostu. Jako, że mój portfel zazwyczaj łka co miesiąc, czując wewnętrzną pustkę, spowodowaną moim nierozsądnym wydawaniem, starałam się być zapobiegawcza i nic nie kupować. No cóż. Zapomniałam, że kobieta nigdy nie wchodzi sobie do sklepu tak o, bez powodu.
sobota, 2 sierpnia 2014
piątek, 1 sierpnia 2014
'Pięćdziesiąt twarzy Greya'. Jak książka może obrazić człowieka.
Najpierw książka, teraz film. Zwiastun jest wszędzie. Boję się momentami otworzyć lodówkę, żeby przypadkiem również z niej nie wyskoczyło cokolwiek związanego z 'najpikantniejszą trylogią ostatnich lat.' Czytają wszyscy, głównie kobiety. Mama, koleżanki mamy, koleżanki koleżanek mamy - wszyscy. Ja również.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
