sobota, 9 sierpnia 2014

Seks i wstyd



Poszłam do kiosku po gazetę. Nie ma w tym nic dziwnego, dużo ludzi kupuje gazety, nawet je czyta. W danej, bardzo małej miejscowości z kioskiem znalazłam się przypadkiem, przejazdem. Kiosk to może nawet za duże słowo. Zwykła biała budka z mężczyzną/właścicielem/ sprzedawcą/doradcą w środku. Typowy facet, który na wszystkim się zna i wszystko wie najlepiej.

czwartek, 7 sierpnia 2014

Pobiegamy? Jak zacząć biegać



Z natury jestem ogniwem dość leniwym. Nie znaczy to, że jestem przeciwna jakiemukolwiek wysiłkowi fizycznemu, po prostu nie rozumiem idei gier zespołowych. Marna to wymówka, bo nie tylko sporty zespołowe są obecne na tym świecie. Dobra, najzwyczajniej w świecie mi się nie chce.