czwartek, 31 lipca 2014

Być kobietą. Kobieca toaletka.



Pisząc o minimalizmie w kobiecej kosmetyczce odniosłam się do pielęgnacji (sprawdź tutaj). Kolorówki nie tknęłam, bo jak w przypadku każdej kobiety, jest to temat rzeka.

You Tube i blogi przychodzą z pomocą. Grzebaliśmy w torebkach, teraz pogrzebmy w szufladach. Proszę bardzo, wybór mamy ogromny: 'Moja kolekcja kosmetyków', 'Moja toaletka', 'Moja organizacja kosmetyków'. Tematy z teorii tak błahe, że szkoda na nie czasu.

wtorek, 29 lipca 2014

Tylko 100 basenów



Miałam takie założenie. Założeń samych w sobie ogólnie mam dużo. Pływanie było jednym z nich. Bo kręgosłup krzywy, bo lekarz kazał, bo to sport, a sport to zdrowie, bo pizza, którą wczoraj zjadłam na kolację, o jakże nieprzyzwoitej, mrożącej krew w żyłach nocnej godzinie. Skandal, skandal, jeszcze raz skandal.

niedziela, 27 lipca 2014

Czerwona szminka



Moja babcia, swoją drogą przezabawna kobieta, podzieliła się kiedyś ze mną swoimi przemyśleniami: 'Mężczyznę trzeba uwodzić! Inteligentna kobieta już tylko przeraża i budzi respekt, lepiej wcisnąć tyłek w kusą kieckę i machnąć usta na czerwono. To dopiero działa!' Potraktowane to zostało przeze mnie oczywiście jako żart, jako, że wytrwale wierzę w moc inteligencji a nie cielesności czy konieczności pokazania piersi. Może naiwnie. Babcia jednak umarła a widmo czerwonej szminki zostało.

sobota, 26 lipca 2014

Chciałam pachnieć CHANEL



Podobno kobieta, która nie nosi perfum na ma przed sobą żadnej przyszłości. Ustosunkowuję się do tego stwierdzenia najlepiej jak tylko mogę. Noszę Chanel.

piątek, 25 lipca 2014

Biel. Biel wszędzie.



Nigdy nie przepadałam za dużą ilością kolorów wokół siebie i na sobie. Moim ulubionym kolorem jest czerń. Prosta, klasyczna. Jednak kiedy moja sąsiadka z troską w głosie zapytała, czy spotkało mnie jakieś nieszczęście, bo czarny, a czarny to niechybnie żałoba, stwierdziłam, że może czas na zmiany. Po wysłuchaniu kondolencji byłam już tego pewna.

czwartek, 24 lipca 2014

'Brigitte Bardot – to ja!' Czemu Boże, czemu?



Przyznaję, że to okładka mnie skusiła. Jestem straszną estetką, więc każdy taki drobiazg ma dla mnie ogromne znaczenie i to znacznie utrudnia mi życie. Chętna poznania nowej historii o pięknej, intrygującej kobiecie na równie pięknej okładce, pobiegłam do kasy i zostawiłam w niej 50 złotych.

środa, 23 lipca 2014

Co nosisz w swojej torebce?



Od zawsze zadziwia mnie ludzka ciekawość. Kiedy byłam dzieckiem i zapraszałam kogoś do domu zawsze, ale to zawsze ten ktoś, kiedy tylko na chwilę wyszłam zajmował się przeglądaniem moich szuflad czy półek. Ja również nigdy nie pozostawałam dłużna i będąc w gościnie dyskretnie rozglądałam się po kątach. Ot, taka dziecięca maniera.

piątek, 18 lipca 2014

Rozprawa o damskiej torebce.




Można rzec wierna towarzyszka każdej kobiety. Oto ona - torebka.


Ten nieodłączny element kobiecej garderoby został tak naprawdę zapoczątkowany przez, o ironio, mężczyzn. Kiedy ci jednak przerzucili się na kieszenie, torebka w całej swojej okazałości została przekazana kobietom. Początkowo kobiety również mieściły wszystkie potrzebne przedmioty w kieszeniach, jednak gdy zaczęły być lansowane obcisłe (już bez kieszeni!) ubrania, torebka stała się niezbędna.

czwartek, 17 lipca 2014

Jakie jest minimum kobiecej kosmetyczki?




 I czy minimum w kobiecym czymkolwiek w ogóle istnieje? Jestem kobietą, to pewne, nikt mi nie powie, że jest inaczej. Skoro jestem kobietą, kwestię minimalizmu kosmetycznego postanowiłam sprawdzić na swoim przykładzie.

środa, 16 lipca 2014

UWAGA! Kobieta za kierownicą, czyli o mojej niechęci do czterech kółek.



Nie tylko o nienawiści, o której można pisać wiele, ale również długiej i ciężkiej drodze, którą przebyłam, aby zdobyć ten prestiżowy kawałek plastiku.

poniedziałek, 14 lipca 2014

piątek, 11 lipca 2014

Czemu się spieszysz?



     
   LENISTWO. Zdecydowanie moja dziedzina, by nie rzec, sportowa. Mogę spokojnie stwierdzić, że większość swojego cennego czasu i energii poświęcam.. w sumie na nic, bo czymże innym jest lenistwo jak słodkim nicnierobieniem?

poniedziałek, 7 lipca 2014

Wszystko jest możliwe





     Ostatnio przeczytałam świetną książkę. Żadna już dawno mnie tak nie zmotywowała do działania, mimo, że czytam ich mnóstwo, wciąż wierząc, o zgrozo, w ich magiczne zdolności. Oto ja, osoba z natury bardzo leniwa, przeczytałam, zamknęłam, odłożyłam, rozejrzałam się na lewo, na prawo i znów na lewo. Olśnienie! Tak! Czas na zmiany!